czwartek, 31 maja 2012

Historia Murasa cz.2

Minęły zaledwie trzy dni odkąd poznałem Lilly,zaprzyjaźniłem się z nią także z Cookim i Sheatni.Byliśmy fantastyczną czwórką :P,nie brakowało nam nic.Była wieczorna spokojna noc Shetani przyszła już a Cookie i Lilly jeszcze nie.
-To opowiesz o swymy życiu-Zapytała się
-No ok-Odpowiedziałem
-Więc moje życie było beznajdziejne rodzice wcale mnie nie kochali nawet mama postanowiłem że jak dorosnę to ucieknę i uciekłem teraz mam życie tu lecz czekam na coś więcej niż zwykła przyjaźń-Te słowa powiedziałem smutkiem i żalem...
Shetani pocieszyła mnie i powiedziała mi żebym tak się tym nie przejmował też nie miała idealnego życia ale ma tutaj.Rozmawialiśmy długo nawet dwie godziny potem ona poszła poszukać Cookiego i Lilly ja zaś zostałem i zasnąłem.
Następnego dnia gdzieś jeszcze przed ranem wyszłem się napić gdy koło mnie wyskoczył Cookie.Zaczęliśmy się razem bawić.




Byłem szybki jak błyskawica ale Cookie mnie dogonił :).Południe poszłem z Lilly na spacer po sawannie upolowaliśmy se dwie zebry i wspólnie zjedliśmy Lilly była prześliczna ale nie umiałem jej tego jakoś wyrazić :(.
-Ach ale się najadłam-Powiedziała
-Tak ja tak samo -Powiedziałem
Najbardziej smakowała nam samica ale samiec też był nawet dobry xd.Podwieczór spotkaliśmy się wszyscy pod naszym źródłem Sheatni leżała na Cookim a ja leżałem obok Lilly.Lilly spała tymczasem.
-Te weź się za nią!-Powiedział Cookie
-Nie -Odpowiedziałem
Shetani obudziła Lilly.
-Co jest?-powiedziała zaspana Lilly
-Opowiesz mi historie bo chłopcy się teraz kłócą
-nie chce mi się idę spać.


Wieczorem ja i znowu Cookie oglądaliśmy gwiazdy.

-Ale są piękne co nie Muras?
-tak szkoda że są tylko wieczorem
-no szkoda idziemy już do dziewczyn
-ok
Gdy przyśliśmy od razu Shetani nas powitała i dała nam nauczkę ale za co?? xd
-Ała za co kochanie!!
-Cookie za to że nie poszłeś ze mną
-przepraszam
-no ok
Tymczasem ja i Lilly poszliśmy na spacer nagle rzuciła mi się na mnie i patrzeliśmy se w oczy :*.

-Wiesz co ja ciebie kocham
-na prawdę Muras?
-Tak chciałem ci to powiedzieć ale nie mogł...
Nie dokończyłem zdania gdy ona wtuliła się w moją grzywę.



Zaczęliśmy się do siebie przytulać i łasić :*

środa, 30 maja 2012

Historia Murasa cz.1

Chodziłem se po Rajskiej Ziemi gdy nagle spotkałem jakąś lwicę imieniu Lilli była bardzo ładną lwicą i spodobała mi  się,nie chętnie podszedłem do niej jak jakiś głupek.
Ale wziąłem się w garść.Gdy lwica se opalała ja tymczasem śledziłem ją gdy za krzaków wyskoczył jakiś lew o miodowej sierści i czerwono pomarańczowej puszystej grzywie...
-Co ty tutaj robisz -powiedział lew
-ja ja tylko no...-nie mogłem powiedzieć mu
Lew uśmiechnął się i powiedział:
-Witam u nas jestem Cookie :)
Uśmiechnąłem się i razem poszliśmy się przejść opowiedziałem mu o mojej historii.
Gdy tak se pochodziliśmy do nas dołączyła się jakaś lwica imieniu Shetani (nie pamiętam za bardzo imienia Vitani5)od razu Cookie i ona przytulili się byłem troszeczkę rozkojarzony ponieważ oni mieli się na prawdę fajnie a ja ? ja miałem nic.
Wieczorem gdy Cookie i Sheatani poszli na spacer ja postanowiłem poszukać partnerki lecz na marne poszło nie miałem sił już ją szukać gdy za krzaków wyskoczyła jasna lwica o niebieskich oczach.
-Cześć!-Powiedziała 
-Cześć -odpowiedziałem
-Cookie mówił że jesteś tu nowy to fajnie mam nadzieje że się u nas zaadoptujesz ;)-Powiedziała z uśmiechem na pyszczku
-Tak-powiedziałem zaskoczony
Rozmawialiśmy sobie tak długo aż do północy potem razem oglądaliśmy gwiazdy.

Wtedy lwica powiedziała że ma na imię Lilly a ja powiedziałem że Muras.Nagle posmutniała
-Co się stało?-Zapytałem grzecznie?
-eee... nic -Odpowiedziała
-To wracamy co nie?-Zapytałem
-ok-powiedziała śmiało
Wróciliśmy cali zdrowi i od razu zasnęliśmy razem śniło mi się że ja jestem z Lilly ;P.

mówią mi Lilly





















1.imię Lilly
2.charakter miła,czasami śmieszna,zabawna, szczera
3.wiek dorosła
4.wygląd jasna sierść,niebieskie oczy.
5.Historia byłam księżniczką miałam brata i siostrę
brat zginął przez hieny... siostra żyje nadal
brat miał na imię alsan a siostra lila
moi rodzice zgineli też przez hieny.
6.e-mail skaza@vp.pl
7.GG nie posiadam
blog mam kilka podam te które ktoś inny założyl i mnie zaprosil do blogowania
http://czasyodahadiegodonowychczasow.blogspot.com/,
http://blamka9991-krol-lew-4.blogspot.com/.

poniedziałek, 28 maja 2012

Mówią mi Muras



Imię:Muras
Charakter:Odważny,zabawny,szczery 
Wiek:Dorosły
Wygląd:Ciemno brązowe futro czarno-brązowo grzywa oczy zielone i blizna jasno różowa.
Historia:Moje życie było bezsensu dlaczego? rodzice źle mnie traktowali nawet matka,mieszkaliśmy na pustkowiu z dala od jedzenia i picia :( ale gdy stałem się dorosły uciekłem od rodziców pogoni za miłością która i tak w dzieciństwie nie istniała...
E-mial:Avis9079@gmial.com
GG:Nie posiadam


:)

Vitani5 zaprosiła mnie do razem z wami blogowania więc witam was serdecznie :)

Historia Shetani cz.2

Wstałam wcześnie rano i poszłam zapolować. Cookie leżał jeszcze w jaskini. Po kilku minutach niosłam w pysku zebrę. Mój partner obudził się i razem zjedliśmy śniadanie.
-Chodźmy na spacer. -powiedział
Kroczyliśmy między długą trawą sawanny, a następnie położyliśmy się na grubej gałęzi.
-Więc dokończę ci moją historię. -powiedzialam
-Jak nie chcesz to nie musisz. -dodał Cookie
-Na czym skończyłam?
-Jak żyłaś w dżungli...
-Więc żyłam w dżungli, poznałam tam małpę. Byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami, aż do czasu. Matumani, bo tak się nazywała zginęła. Znalazłam jej ciało, zadrapane i w krwi. Bałam się, że mnie może spotkać coś podobnego. Uciekłam z dżungli na Lwią Ziemię, przez jakiś czas mieszkałam w tamtym stadzie. Co jakiś czas śniła mi się Matumani i bałam się, że coś może mnie zaatakować. Potem uciekłam tu, na Rajską Ziemię. Jednak cały czas pamiętałam o Matumani, nie miałam przyjaciół ani rodziny. Myślałam nad powrotem do rodziny, ale znalazłam ciebie. Dzięki tobie znowu chcę mi się żyć i jakoś się podniosłam. Zapomniałam o mojej przyjaciółce z dżungli i o rodzinie.
-Tyle przeżyłaś i się podniosłaś, podziwiam cię.
-To dzięki tobie.
Polizałam lwa.
***
Vitani5 zaprosiła do stada Avis'a i Zauditu, więc przyjmijcie zaproszenia. Napiszcie notki powitalne ^^

niedziela, 27 maja 2012

Historia Shetani cz.1

Od czasu, gdy zamieszkałam z Cookie minęło kilka dni. Pewnego dnia położyłam się na polanie, rozmyślając o mojej ciężkiej przeszłości. Zaczęłam myć moje beżowe futro, ale po kilku minut przerwał mi Cookie. Uśmiechnął się i usiadł obok mnie.
-Obiecałaś, że mi opowiesz. -odrzekł
-Tak...
Przypomniało mi się, że miałam opowiedzieć mu o mojej przeszłości.
-Jestem ciekaw. -dodał
-Więc zaczynam. Urodziłam się na Morskiej Ziemi, jest to bardzo daleko. Jest tam bujna roślinność, czysta woda i dużo zwierzyny. Moi rodzice byli parą alpha stada, miałam siostrę bliźniaczkę i nazywała się Kora. Kora była podobna do mnie, ale miała brązowe oczy. Miałyśmy też brata, Jima. Rodzice dbali o nas, a nawet rozpieszczali. Mi i Korze nie podobało się takie życie, gdyż miałyśmy dziką naturę. Nie chciałyśmy być księżniczkami, ale rodzice nie pozwalali nam żyć normalne. Pewnego dnia postanowiłam uciec, chociaż wiedziałam że to będzie cios dla rodziny. Zwierzyłam się Korze, a ona nikomu o tym nie powiedziała. W końcu uciekłam, mieszkałam sama na jakiejś ziemi. Jednak wprowadziło tam się stado i musiałam uciec. Trafiłam do dżungli, mieszkałam z pełną małpą, była moją najlepszą przyjaciółką. Jednak...
Przerwałam historię.
-Resztę opowiem ci jutro. -po chwili powiedziałam
Cookie oniemiał z wrażenia. Chyba moja historia go zaciekawiła, ale cóż musi poczekać do następnego dnia. Lew nadal milczał, a ja podniosłam się. Oznajmiłam, że pójdę na polowanie. Cookie tylko przytaknął, a ja odbiegłam. 
***
Przepraszam, że nie pisałam. Jednak musiałam trochę się ogarnąć, poduczyć, bo pełno sprawdzianów i niedługo wakacje ^^ Piszcie maile, jak chcecie dołączyć do naszego lwiego stada.

Odwieszenie !

Tak blog wraca, a ja nie mogłam pisać bo nie miałam netu. Kto chce dołączyć podawajcie maile w komentarzu, a ja od razu wyślę zaproszenie :) Postaram się rozreklamować blog i mam nadzieję, że dojdzie więcej osób.
Wasz Cookie ^^ Pozdrawiam.

środa, 2 maja 2012

Cookie i Shetani ... ?

Spojrzałam na lwa. Powiedział mi to po kilku dniach znajomości. W jego ustach brzmiało to romantycznie:
-Kocham cię.
Dwa krótkie słowa, ale znaczące bardzo dużo. Wtedy zrozumiałam, że zależy mi na nim. Mu na mnie chyba także...

***
Zawieszam na krótki czas działalność, gdyż mam wiele spraw na głowie xd