piątek, 28 września 2012

spacer

Była noc,obudziłam się,wstałam.Muras jeszcze spał liznełam go i poszłam nad wodopój się napić.
Muras w tym czasie się obudził gdy zauważył że mnie niema,chciał mnie iść poszukać...lecz Soraja zagrodziła mu droge.
Soraja-Tato!gdzie się wybierasz?
Muras-Em...Sorajo idę poszukać mamy.
Nie zwazając na przeszkody poszedł mnie szukać.
Muras-Lilli!Lilli!
Lilli-Muras?
Muras-Lilli szukałem cie
Lilli-niepotrzebnie...chodźmy już...
Poszliśmy na spacer a potem wróciliśmy do domu.
Zaczęło się ściemniać więc poszliśmy spać z Sorają.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz