wtorek, 26 czerwca 2012

Historia Nasi.

    Stało się. Zamieszkałam tutaj wraz z Shetani, Cokkiem, Murasem i Lilly oraz ich dziećmi. Byłam nastolatką, która powoli wkraczała we wrota dorośłości. Zaprzyjaźniłam się z lwiątkami, Diego, Sorają i Solaris. Lubiłam się z nimi bawić, ale różwnież często spędzałam czas z dorosłymi. Moją najlepszą przyjaciółką została Shetani. Czuję jakby to ona była moją siostrą, której nigdy nie miałam.
     Kiedy podróżowałam poznałam Rafikiego, który okazał się bardzo sympatycznym pawianem. Nigdy o nim nie zapomnę. Pomógł mi w wyleczeniu mojej łapy, która cierpiała już oddawna. Okazało się, że była ona zwichnięta, lecz dobry Rafiki od razu mi ją wyleczył. Teraz - ku mojej radości - ani trochę mnie nie boli.
      Pewnego dnia wyszłam na spacer. Nie mogłam spać. Po mimo, że poznałam tyle nowych przyjaciół, czułam się samotna. Nie mogłam uwolnić się od tego uczucia. Spojrzałam na wschodzące słońce, a zwierzęta w okół powoli budziły się ze snu.
      Gdy doszłam do małego źródełka napiłam się łapczywie wody. Spojrzałam na swoje odbicie w wodzie. Jak zwykle; cała biała. Zaśmiałam się cicho. Nigdy się nie zmienię : zawsze będe taka sama. Tęskiniłam za wolnością, więc postanowiłam pobiec nad wodospad, który znajdował się niedaleko. Kiedy tam dotarłam od razu uznałam, że to tu będe zaszywać się z moimi problemami i sprawami.



Pokochałam to miejsce. Siedziałam tu cały dzień, nie chciałam z tąd iść, ale kiedy zaczęło się ściemniać, a na niebie górował księżyc wróciłam do mojego nowego domu.
        Zasnęłam na świeżym powietrzu. Nie lubiałam spać w jaskiniach. Kochałam spać pod gołym niebem. Oto ja, wieczny wędrowiec i wolna dusza zakończyłam mój drugi dzień w moim nowym domu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz